Nie! - 2022 - Lektor PL

Nie! – 2022 – Lektor PL

Nie! – 2022 – Lektor PL. Cały film online. Mieszkańcy wąwozu w środkowej Kalifornii stają się świadkami tajemniczego i mrożącego krew w żyłach zjawiska.



Nie! – 2022 – Lektor PL

Mieszkańcy wąwozu w środkowej Kalifornii stają się świadkami tajemniczego i mrożącego krew w żyłach zjawiska. Nikt nigdy nie spodziewał się, że to co zobaczą, mogło w ogóle kiedykolwiek się wydarzyć.


Nie 2022 - Nie! - 2022 - Lektor PL

W Nie! jednak mam pewien problem z drugą częścią filmu. Gdy Peele wyjawia prawdę o UFO, to cała groza i atmosfera mroku pryskają. Wówczas nie zostaje nic, co mogłoby utrzymać widza na krawędzi fotela. Spodziewałem się, że reżyser zaserwuje coś bardziej skomplikowanego i szokującego. Coś, co zostałoby dłużej w głowie. Niestety, o intrydze zapomniałem już chwilę po zakończeniu seansu. Sam finał nie przypadł mi do gustu, ponieważ był za bardzo przekombinowany, a sama jego kulminacja banalna, co nie pasowało do fundamentów, które Peele ułożył sobie pod zakończenie. Nie można jednak ukryć, że to projekt ambitny i widać jego rozmach – szczególnie wizualny. Szkoda tylko, że warstwa narracyjna nie idzie z nim w parze. Nie! – 2022 – Lektor PL.

Nie! – 2022 [LEKTOR PL, CDA, GDZIE OGLĄDAĆ, CAŁY FILM, ONLINE]

Natomiast bardzo dobrze wypadł casting. Peele postanowił zatrudnić jednego ze swoich ulubionych pracowników, czyli Daniela Kaluuyę. I po raz kolejny aktor bardzo dobrze wywiązał się z powierzonego mu zadania. Jego postać jest wycofana przez większą część filmu, jednak Kaluuya potrafi w tym wszystkim znaleźć metodę, która sprawia, że możemy utożsamić się z jego bohaterem. Po drugiej stronie barykady jest Emerald grana przez Keke Palmer. Postać jest głośna, nadekspresyjna, przebojowa. Widać, że aktorka świetnie się czuła na planie. Jej emocjonalne i energiczne reakcje w wielu momentach podbijają atmosferę grozy. Warto jeszcze zwrócić uwagę na Brandona Pereę, który wciela się w Angela. Aktor wprowadza sporo luzu i lekkości do fabuły. Natomiast szkoda, że lepiej nie wykorzystano potencjału Stevena Yeuna. Peele zbudował podwaliny pod doskonały wątek poboczny, który w pewnym momencie gdzieś zanika.

Zostaw odpowiedź